Fajnie, że tak licznie wzięliście udział w Piątkowym turnieju Kowali Losu. Ostatecznie wystartowało 18 osób. Kilka nie dotarło (zdrowiej Michale!). Kilka się spóźniło (trudno Błażeju i tak rozpoczęliśmy z poślizgiem). Rozegraliśmy dwie rundy eliminacyjne i finał.
Egzemplarzy turniejowych dostarczyło Wydawnictwo REBEL, jeden był nasz, z Ad Astry i ten ostatni – ratunkowy, dzięki któremu pierwsza runda eliminacji nie trwała podwójnie pożyczyło nam, w ostatniej chwili, Centrum Gier ZIELONE WZGÓRZA.
Nagrody, wydaję mi się, były zacne. Pierwszą, w postaci egzemplarza Kowali Losu ufundował REBEL pozostałe ZIELONE WZGÓRZA i AD ASTRA. Dziękuję sponsorom i gratuluję zwycięzcom.

Poniżej bogata fotorelacja ::