„Fantazje Zielonogórskie” liczą już siedem tomów. Siedem tomów tomów wypełnionych opowiadaniami reprezentującymi chyba każdą konwencję literackiej fantastyki – znajdziemy tu i twardą SF, fantasy, horror, realizm magiczny i historie alternatywne, a wszystko to splecione z wątkami zielonogórskiej przeszłości, teraźniejszości i wyobrażonej przyszłości.

Pomysł „Fantazji” narodził w 2010 roku jako odpowiedź na głód literatury fantastycznej dziejącej się tu, opowiadającej o miejscu w którym żyjemy i które kochamy. Historia Zielonej Góry okazała się być przy bliższym poznaniu kopalnią potencjalnych tematów, wystarczy wspomnieć procesy czarownic, zarazy, przemarsze wojsk, trawiące całe miasto pożary… Płonęły tu czarownice i książki, zatrzymywali się wielcy tego świata, w zielonogórskim winie kąpał się Hieronim Bonaparte i długo przeklinał je Fryderyk Engels… Nieprzebrane bogactwo historii i Historii, potencjalnych fabuł powieści i opowiadań. Długo było to jednak bogactwo tyleż potężne co praktycznie szerzej nieznane. Można było o nim poczytać w opracowaniach historycznych, naukowych, opowiadają o tym, rzecz jasna, muzealne ekspozycje, ale brakowało nam odbicia tego dziedzictwa i wiedzy w zwierciadle kultury popularnej – bramie do masowej wyobraźni. A jeżeli mówimy już o kulturze popularnej to co dziś jest jej głównym, najpotężniejszym nurtem? Oczywiście fantastyka.

Głównym założeniem „Fantazji Zielonogórskich” była więc literatura fantastyczna oparta na zielonogórskiej przeszłości, teraźniejszości lub wizjach przyszłości. Ideą równie ważną – popularyzacja wiedzy o naszym mieście i przede wszystkim chęć stworzenia książek, które będziemy po prostu czytać z przyjemnością.

Od początku chcieliśmy aby antologia była częścią szerszego działania, aktywizującego wokół zielonogórskiego fantazjowania nie tylko mieszkańców naszego miasta. Stąd decyzja by teksty składające się na kolejne tomy wyłaniane były drogą ogólnopolskiego konkursu literackiego. Biorąc pod uwagę fakt, że otrzymywaliśmy później także opowiadania przysłane przez autorów mieszkających w Niemczech czy Irlandii można powiedzieć, że pomysł przerósł początkowe założenia… Konkurs od początku ma charakter otwarty. Piszą dla nas zarówno debiutanci jak i autorzy z dorobkiem literackim. Na wyjściu liczy się tylko i wyłącznie jakość tekstu, świeżość pomysłu, przyjemność czytania. W ciągu siedmiu już lat konkurs stał się rozpoznawalnym wydarzeniem na fantastycznej mapie kraju.

Wydawcą wszystkich tomów antologii został ZKF Ad Astra we współpracy z Fabryką Reklamy SANDMEDIA (dawniej Fabryka Reklamy IBI). Każdy tom dedykowany jest pamięci Jerzego Sulisławskiego, naszego klubowego Kolegi, zmarłego w 2009 r. Organizacja konkursu i tworzenie kolejnych książek to duże wyzwanie. Sekretarzem konkursu od początku jest Maciej Dobrowolski, odpowiada on także, wraz z Weroniką Kłapouszczak za redakcję tomu, w skład kapituły konkursowej wchodzą Waldemar Gruszczyński, Zbigniew Kulczycki i niżej podpisany. Książki przygotowuje do druku Mamert Janion, a korektą tekstów zajmowały się Anna Cejmer i Aleksandra Łobodzińska. Mam zaszczyt i przyjemność ilustrować wszystkie tomy antologii. Wydarzenie nie mogłoby się również obyć bez wsparcia finansowego Miasta Zielona Góra i Województwa Lubuskiego.

Siedem edycji konkursu, siedem tomów opowiadań, ponad pół tysiąca nadesłanych tekstów… Każda kolejna książka jest zwierciadłem swojego czasu, popularnych w danym roku trendów popkulturowych, motywów dominujących w masowej wyobraźni i wydarzeń wstrząsających już jak najbardziej rzeczywistym światem. Fantastyka to czuły sejsmograf przetwarzający zbiorowe lęki, fascynacje i nadzieje. Z każdym kolejnym rokiem poszerzała się paleta tematów i historycznych inspiracji. Widać było, że piszący dysponują coraz większą wiedzą na temat dziejów Zielonej Góry, co cieszy jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że większość uczestników konkursu zawsze stanowili mieszkańcy innych miast – nie zielonogórzanie. Lubię myśleć, że przynajmniej po części, jest to zasługa „Fantazji Zielonogórskich”.

Biblioteczka zielonogórskich fantazji, marzeń i koszmarów rośnie, zobaczymy co będzie dalej. Być może na łamach naszej antologii zabłyśnie przyszła pisarska gwiazda? To zresztą już się dzieje, niektórzy z autorów publikujących u nas swe wczesne opowiadania mają dziś już na koncie powieści czy druk w ogólnopolskich pismach literackich.

Warto na koniec odnotować jeszcze dwa wydarzenia: Fantazje Zielonogórskie zostały docenione w plebiscycie NASZE-DOBRE-LUBUSKIE 2015, organizowanym przez Gazetę Lubuską, i Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, zdobywając nagrodę w kategorii „Kultura i rozrywka”. Opowiadanie z naszej antologii („Nihil sit fine causa” Doroty Dziedzic-Chojnackiej) znalazło się po raz pierwszy w ścisłej czołówce tekstów nominowanych do Literackiej Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla – najwyższego wyróżnienia jakim honoruje się dzieła krajowej fantastyki.

I chyba mamy już naśladowców – w 2012 roku wystartował konkurs „Poznań Fantastyczny” (organizowany przez Wydawnictwo Miejskie Posnania), a w 2014 r. „Płock – Miasto Pełne Tajemnic” (Mazowiecki Klub Fantastyki Tawerna). Fantastyka okazuje się więc być doskonałym językiem opowiadania historii, także tych których bohaterem jest miasto. Nasze miasto.

 

„Fantazje Zielonogórskie” liczą już siedem tomów. Siedem tomów tomów wypełnionych opowiadaniami reprezentującymi chyba każdą konwencję literackiej fantastyki – znajdziemy tu i twardą SF, fantasy, horror, realizm magiczny i historie alternatywne, a wszystko to splecione z wątkami zielonogórskiej przeszłości, teraźniejszości i wyobrażonej przyszłości.

Pomysł „Fantazji” narodził w 2010 roku jako odpowiedź na głód literatury fantastycznej dziejącej się tu, opowiadającej o miejscu w którym żyjemy i które kochamy. Historia Zielonej Góry okazała się być przy bliższym poznaniu kopalnią potencjalnych tematów, wystarczy wspomnieć procesy czarownic, zarazy, przemarsze wojsk, trawiące całe miasto pożary… Płonęły tu czarownice i książki, zatrzymywali się wielcy tego świata, w zielonogórskim winie kąpał się Hieronim Bonaparte i długo przeklinał je Fryderyk Engels… Nieprzebrane bogactwo historii i Historii, potencjalnych fabuł powieści i opowiadań. Długo było to jednak bogactwo tyleż potężne co praktycznie szerzej nieznane. Można było o nim poczytać w opracowaniach historycznych, naukowych, opowiadają o tym, rzecz jasna, muzealne ekspozycje, ale brakowało nam odbicia tego dziedzictwa i wiedzy w zwierciadle kultury popularnej – bramie do masowej wyobraźni. A jeżeli mówimy już o kulturze popularnej to co dziś jest jej głównym, najpotężniejszym nurtem? Oczywiście fantastyka.

Głównym założeniem „Fantazji Zielonogórskich” była więc literatura fantastyczna oparta na zielonogórskiej przeszłości, teraźniejszości lub wizjach przyszłości. Ideą równie ważną – popularyzacja wiedzy o naszym mieście i przede wszystkim chęć stworzenia książek, które będziemy po prostu czytać z przyjemnością.

Od początku chcieliśmy aby antologia była częścią szerszego działania, aktywizującego wokół zielonogórskiego fantazjowania nie tylko mieszkańców naszego miasta. Stąd decyzja by teksty składające się na kolejne tomy wyłaniane były drogą ogólnopolskiego konkursu literackiego. Biorąc pod uwagę fakt, że otrzymywaliśmy później także opowiadania przysłane przez autorów mieszkających w Niemczech czy Irlandii można powiedzieć, że pomysł przerósł początkowe założenia… Konkurs od początku ma charakter otwarty. Piszą dla nas zarówno debiutanci jak i autorzy z dorobkiem literackim. Na wyjściu liczy się tylko i wyłącznie jakość tekstu, świeżość pomysłu, przyjemność czytania. W ciągu siedmiu już lat konkurs stał się rozpoznawalnym wydarzeniem na fantastycznej mapie kraju.

Wydawcą wszystkich tomów antologii został ZKF Ad Astra we współpracy z Fabryką Reklamy SANDMEDIA (dawniej Fabryka Reklamy IBI). Każdy tom dedykowany jest pamięci Jerzego Sulisławskiego, naszego klubowego Kolegi, zmarłego w 2009 r. Organizacja konkursu i tworzenie kolejnych książek to duże wyzwanie. Sekretarzem konkursu od początku jest Maciej Dobrowolski, odpowiada on także, wraz z Weroniką Kłapouszczak za redakcję tomu, w skład kapituły konkursowej wchodzą Waldemar Gruszczyński, Zbigniew Kulczycki i niżej podpisany. Książki przygotowuje do druku Mamert Janion, a korektą tekstów zajmowały się Anna Cejmer i Aleksandra Łobodzińska. Mam zaszczyt i przyjemność ilustrować wszystkie tomy antologii. Wydarzenie nie mogłoby się również obyć bez wsparcia finansowego Miasta Zielona Góra i Województwa Lubuskiego.

Siedem edycji konkursu, siedem tomów opowiadań, ponad pół tysiąca nadesłanych tekstów… Każda kolejna książka jest zwierciadłem swojego czasu, popularnych w danym roku trendów popkulturowych, motywów dominujących w masowej wyobraźni i wydarzeń wstrząsających już jak najbardziej rzeczywistym światem. Fantastyka to czuły sejsmograf przetwarzający zbiorowe lęki, fascynacje i nadzieje. Z każdym kolejnym rokiem poszerzała się paleta tematów i historycznych inspiracji. Widać było, że piszący dysponują coraz większą wiedzą na temat dziejów Zielonej Góry, co cieszy jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że większość uczestników konkursu zawsze stanowili mieszkańcy innych miast – nie zielonogórzanie. Lubię myśleć, że przynajmniej po części, jest to zasługa „Fantazji Zielonogórskich”.

Biblioteczka zielonogórskich fantazji, marzeń i koszmarów rośnie, zobaczymy co będzie dalej. Być może na łamach naszej antologii zabłyśnie przyszła pisarska gwiazda? To zresztą już się dzieje, niektórzy z autorów publikujących u nas swe wczesne opowiadania mają dziś już na koncie powieści czy druk w ogólnopolskich pismach literackich.

Warto na koniec odnotować jeszcze dwa wydarzenia: Fantazje Zielonogórskie zostały docenione w plebiscycie NASZE-DOBRE-LUBUSKIE 2015, organizowanym przez Gazetę Lubuską, i Urząd Marszałkowski Województwa Lubuskiego, zdobywając nagrodę w kategorii „Kultura i rozrywka”. Opowiadanie z naszej antologii („Nihil sit fine causa” Doroty Dziedzic-Chojnackiej) znalazło się po raz pierwszy w ścisłej czołówce tekstów nominowanych do Literackiej Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla – najwyższego wyróżnienia jakim honoruje się dzieła krajowej fantastyki.

I chyba mamy już naśladowców – w 2012 roku wystartował konkurs „Poznań Fantastyczny” (organizowany przez Wydawnictwo Miejskie Posnania), a w 2014 r. „Płock – Miasto Pełne Tajemnic” (Mazowiecki Klub Fantastyki Tawerna). Fantastyka okazuje się więc być doskonałym językiem opowiadania historii, także tych których bohaterem jest miasto. Nasze miasto.

Igor Myszkiewicz

 

Więcej informacji na podstronie Fantazji: www. fantazje.adastra.zgora.pl